Szkolenia z uwodzenia

Szkolenia z uwodzenia

Kochani, poszukujemy z mężem pomocy. A właściwie to bardziej ja szukam, bo on twierdzi, że nie ma żadnego problemu....Polećcie jakąś terapię, szkolenia na temat zdrowego fajnego życia w związku?? Jak robić i co robić, żeby na dłuższą metę się układało między dwiema różnymi przecież osobami??

Yuri20 

Posty: 1

 
Najlepszymi, moim zdaniem, coachami są zawsze osoby, które dużo w życiu już przeżyły, które sporo podróżowały i krótko mówiąc z nie jednego pieca chleb jadły. Takie osoby zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia i nie są teoretykami.

Kitas

Posty: 3

 
Dla mnie prawdziwym mistrzem, jeśli chodzi o rozwój osobisty, jest Setman (można o nim poczytać na setman.pl, ponoć szkolił samego Mateusza G.!). Nie ma u niego na szkoleniu jakiejś taniej manipulacji, tekstów w stylu – jesteś zwycięzcą, świat stoi przed Tobą otworem i innych takich banałów. Jest konkret, sięgnięcie do źródła barier i ograniczeń jakie rządzą człowiekiem i faktycznie przeszkadzają w realizacji marzeń.

oligard

Posty: 4

 
Mam sporo marzeń do spełnienia. Na pewno chciałbym więcej podróżować, ale żeby to zrobić, muszę znać język i to jest mój duży problem. Zapisuję się już na kurs angielskiego od 5 lat i nie mogę zapisać... :P

Grabow12

Posty: 13

 
Każdy nauczyciel ma jakąś swoją filozofię jakiś system pracy, to by trzeba było zweryfikować zawczasu, zanim się człowiek do kogoś na zajęcia zapisze. Bo nie każdy styl pracy będzie nam odpowiadał

Oct714

Posty: 14

 
Mam zajawkę na rozwój osobisty od jakiegoś czasu ale na razie kończy się ona na tym że czytam książki motywatorów, oglądam dostępne w necie video na żadnym generalnie spotkaniu jeszcze nie byłem, choć planuję na pewno.

Aniusiaaa1

Posty: 4

 
Najważniejsze w życiu, to robić to, co się naprawdę kocha, a kasa sama przyjdzie. Ja taką filozofię wyznaję, bo to się po prostu często sprawdza jak pokazują naocznie przypadku wielu osób. A nie ma nic gorszego jak wykonywać całe życie robotę, której się nienawidzi.

GGregbard

Posty: 9

 
Niektórzy potrzebują takiego pozytywnego kopa w de.. żeby ruszyć z miejsca i zacząć zmieniać swoje życie. Ja tak miałem. Mnie akurat bardzo zmotywował brat, który sam pewnego dnia rzucił robotę w korpo i zaczął jeździć po świecie. Aktualnie pracuje w Australii w wypożyczalni sprzętu do sufringu...;-) Biedy nie ma. :)

v_v007

Posty: 3

 
Sama się zastanawiam od jakiegoś czasu, czy nie skorzystać z pomocy psychologicznej. Nie umiem się przełamać, w kontaktach z ludźmi bywam spięta, zwłaszcza jeśli są to nowe osoby, które dopiero poznaję. Nie wpływa to korzystanie na budowanie związków...

bartek33

Posty: 3

 
Nie mam jakiegoś większego przekonania do różnych szkoleń motywacyjnych i innych tego typu. Największą dla mnie motywacją do tego, żeby wziąć się do roboty, są rachunki, czynsz i OC, nic mnie tak nie motywuje ;P

jesika

Posty: 11